Shinrin Yoku. Sztuka i teoria kąpieli leśnych – o książce

W te afrykańskie upały aż miło pisać o przyjemnym chłodzie lasu… i łatwo uwierzyć w jego zbawienne działanie! 🙂 Kiedy pierwszy raz usłyszałam o Shinrin Yoku, moja reakcja była mieszanką dwóch: - „Ooo, ale uroczo, ktoś powołał naukę o zbawiennym wpływie lasu i założył legalne ośrodki terapeutyczne, super, że zajęto się tym poważnie” - „Hm,… Czytaj dalej Shinrin Yoku. Sztuka i teoria kąpieli leśnych – o książce

Reklamy

Kukuczka. Opowieść o najsłynniejszym polskim himalaiście – o książce

Nie planowałam o niej pisać, nie planowałam się nią przesadnie emocjonować. Ta książka jednak w ostatnim czasie wyjątkowo mnie poruszyła i potrzebuję się nią podzielić - możliwe, że właśnie dlatego, że zapewne nie byłaby pierwszym wyborem większości czytelników*. Pisałam też kiedyś, że zainteresowanie wspinaczką skałkową i alpinizmem niekoniecznie idą ze sobą w parze - oraz… Czytaj dalej Kukuczka. Opowieść o najsłynniejszym polskim himalaiście – o książce

3 kosmetyki, które zrobiły mi zimę

Zima, która teoretycznie już powinna poważnie zmierzać ku końcowi, jakoś się ostatnio rozkręciła i zamiast przedwiośnia mam za oknem zamieć śnieżną i milion stopni poniżej zera. Dodatkowo sobotnie sprzątanie sprzyja układaniu myśli i wymyślaniu rzeczy, czego zasługą jest POST, KTÓREGO NIKT SIĘ NIE SPODZIEWAŁ. Przynajmniej ja. Przynajmniej tutaj. Kosmetyki to nie jest jakiś mój przesadny… Czytaj dalej 3 kosmetyki, które zrobiły mi zimę

W drodze

Tak się jakoś złożyło, że parę razy ostatnio miałam okazję wracać z innych miast wieczorami, wyłaniającą się z mroku szosą, pomiędzy sylwetami drzew na tle ciemniejącego nieba... Przypomniało mi to jedno ze stałych towarzyszących mi od dawna wyobrażeń, które bardzo lubię i pielęgnuję, mimo że zdaję sobie sprawę, jak mocno oderwane jest od rzeczywistości. Nie… Czytaj dalej W drodze

Ogarnąć mózg, kiedy wszystko stresuje.

Skończyły się upały, skończył się mój buntowniczy nastrój. Wstępnie jesienne chłody wpadają na próbę przez okno, a bunt jakoś słabo wygląda w najgrubszej bluzie z uszami, puchatym kocyku i z kubkiem gorącej czekolady. Nawet jeśli to kubek z Kylo Renem (taki dostałam. Dlaczego akurat z Kylo? Who knows). Wiecie, że szkic tego wpisu urodził się… Czytaj dalej Ogarnąć mózg, kiedy wszystko stresuje.

Upał

Mam okna na rozpalone bloki i wielką połać nieba. Teraz - też na niecałą połowę księżyca. Mam spadzisty sufit nagrzewany ostatnio codziennie do szaleństwa, więc w pokoju funkcjonuję znacząco spowalniając każdy ruch. Z trudem łykam gorącą kawę rano. Nie piszę. Nie piszę, bo może za dużo się naczytałam, namyślałam, jak to powinno wyglądać. Plan, wszystko ładnie… Czytaj dalej Upał

Pozwól mi oprzeć się mocniej.

Opowiem Wam dziś o tym, jak sama zastawiłam na siebie pułapkę i jak ochoczo w nią wskoczyłam. Właściwie - jak z uporem maniaka zastawiałam ją kilkukrotnie i za każdym razem była tak samo skuteczna. Skrzętnie korzystałam z okazji, żeby się w nią rzucić i poharatać. Nigdy nie byłam szczególnie pewna siebie. Jestem w stanie to względnie sprawnie… Czytaj dalej Pozwól mi oprzeć się mocniej.

Trzeba być silnym, by być słabym.

Może jest piątkowy wieczór, a ja siedzę sama w domu, pod kołdrą, z czekoladą, herbatą i w dresach, ale przynajmniej w dresach połyskujących srebrnymi niteczkami. Taka ze mnie królowa życia, a jeszcze w dodatku chcę się krótko powymądrzać. Niby mnie nie ma, ale całkiem po cichu czytam sobie trochę znane, trochę nieznane (mi) blogi. Trochę… Czytaj dalej Trzeba być silnym, by być słabym.