Krótka rzecz o życiu.

Na pewno miałaś/miałeś kiedyś tak, że jakieś Bardzo Ważne Zmiany w Życiu nie dawały Ci spokojnie zasypiać, funkcjonować bez ciągłego napięcia. Mnie ostatnio wprawiła w taki stan zmiana pracy i nowe obowiązki, które właściwie nijak się mają do tego, co robiłam wcześniej. Nadal nie wiem, czy chcę to robić, czy chcę spędzać 8 godzin dziennie właśnie… Continue reading Krótka rzecz o życiu.

Nadbużański Park Krajobrazowy – Narew

Podróże zagraniczne potaniały do takiego stopnia, że często prościej jest wylecieć w świat, niż poznać to, co mamy pod ręką. Pewnie, jest to fenomenalna możliwość i nie wypada z niej nie korzystać. Czasem jednak warto też bardziej rozejrzeć się po tym, co mamy pod nosem - a Polska pod kątem przyrodniczo-krajobrazowym ma naprawdę ogromny potencjał.… Continue reading Nadbużański Park Krajobrazowy – Narew

Introwertycy na ściany!

Przyszło mi ostatnio do głowy, żeby napisać o tym, jakie to wspinanie jest doskonałe dla introwertyków i ludzi nieśmiałych*. Już sobie wyobraziłam, jak to napiszę, że pięknie rozwija pewność siebie i umiejętność współpracy czy tam przebywania w grupie, a potem zaczęłam szukać czegoś, co potwierdziłoby moje pomysły. I co? Pierwszym artykułem był ten . No… Continue reading Introwertycy na ściany!

6 z 24, czytanki c.d.

Tak jakoś wyszło w lutym, że nie było w nim za wiele czytania (książek, przynajmniej). W marcu też właściwie ilościowo bez szału, ale za to jakościowo! Zebrały się trzy pozycje, w dodatku z zupełnie różnych bajek, chyba jeszcze bardziej od siebie odległych niż te ze stycznia. Trochę to nadrabianie "klasyki", ale może nie jestem jedyną,… Continue reading 6 z 24, czytanki c.d.

Wstępnie o tym, co mnie razi.

W związku z paroma ostatnimi doświadczeniami, lekturami, wykładami kłębi mi się w głowie parę tematów i nie do końca wiem, o czym właściwie chciałabym napisać. Kręci się wokół akceptacji, szufladek, generalizowania, pojęcia asertywności, pojęcia ideału... Spróbuję więc zacząć, a może uda mi się bardziej ułożyć to w całość. Na pewno nie zmieszczę się w jednym wpisie, więc… Continue reading Wstępnie o tym, co mnie razi.

Gryzienie orzechów, część pierwsza

Opowiem Wam historię. Jakiś czas temu zdarzyło mi się uczestniczyć w warsztatach, których temat odpowiadał temu, czym (prawdopodobnie... ale to historia na inny raz) chciałabym się zawodowo zajmować. W trakcie okazało się, że nie do końca były one tym, czego się spodziewałam - w kwestii formy, prowadzenia, tematyki. W dobrej wierze jednak, nie chcąc poddawać… Continue reading Gryzienie orzechów, część pierwsza

Nieplanowany wpis o głupim planie

Wcale nie zamierzałam pisać takich rzeczy, a w każdym razie nie teraz, ale po dzisiejszym fatalnym treningu muszę się wyżalić. Wymyślony przeze mnie ostatni plan treningowy okazał się szklaną pułapką. Mając na uwadze, że w maju chciałam pobiec (pobiec? przetaplać w błocie!) Runmageddon, założyłam, że w sumie mogę trochę odłożyć wspinanie, a dorzucić treningu stricte… Continue reading Nieplanowany wpis o głupim planie

marcowo

Cięższy okazał się ten tydzień, niż miał, zero treningu, zero lasu. Udało mi się przynajmniej zrobić planowany marcowy kalendarz i owym kalendarzem chcę się podzielić. Tu jest do pobrania, zapraszam! W kalendarzu są dodatkowe dwie nazwy miesiąca - zapomniana 'kazidroga', bo urocza!, i słowiański brzezień, który wciąż funkcjonuje w Czechach jako březen i ma tam… Continue reading marcowo

Sztuczne też jest fajne.

Kto nie wspinał się w skałach, ten nie zna życia. Takie hasło usłyszysz od 90% napotkanych na ścianie osobników, i jest w tym trochę prawdy. Wspinanie w skałach jest szczególnym doświadczeniem, spotęgowanym przez rzeczywistą wysokość i szczyptę ryzyka. Ja jestem jednak z natury - nomen omen - strasznie przekornym człowiekiem, więc też nie zgodzam się… Continue reading Sztuczne też jest fajne.

O czym mówię, kiedy mówię o wspinaniu.

Niestety - każda grupa, w której spędzam jakiś dłuższy czas, zostaje prędzej czy później (najczęściej prędzej) uraczona informacją, że się wspinam i że wspinanie jest super. Trochę tak, jak z weganami, studentami prawa i świeżo przekonanymi buddystami - tak mnie to cieszy, że sypię wspinaczkowymi serduszkami jak wystrzałowe konfetti. W każdym razie wtedy na ogół następuje… Continue reading O czym mówię, kiedy mówię o wspinaniu.